ŹRÓDŁO: rekonstrukcja dydaktyczna — NIE CYTOWAĆ. Dane osobowe fikcyjne; tło faktyczne: strajk w ZISPO i pochód 28.06.1956. Prawdziwe relacje: Muzeum Czerwca 1956 / IPN (patrz GDZIE-SZUKAC.md).
[transkrypcja surowa z dyktafonu, bez redakcji]

no więc yyy nazywam się Tadeusz Kowalczyk rocznik 30 mieszkałem wtedy na Wildzie ulica Dąbrowskiego 14 byłem ślusarzem na cegielskim no to znaczy wtedy się mówiło zispo zakłady stalina rano przyszedłem na szóstą jak zawsze i już było czuć że coś wisi w powietrzu bo chłopaki z W3 nie stanęli do roboty tylko stali przy bramie

a potem ktoś krzyknął że idziemy do centrum i ruszyliśmy całą halą yyy nie wiem ile nas było tysiące na pewno przez most i dalej w stronę zamku ludzie z chodników dołączali kobiety dzieci wszyscy

— a wiedzieliście dokąd idziecie
no nie za bardzo mówiło się że pod komitet że trzeba powiedzieć że jest źle że normy podniesli a płaca nie ta że chleba brakuje moja żona Halina stała w kolejkach po wszystko

potem to się już zrobiło straszne bo koło dziesiątej yyy może wpół do jedenastej zaczęło się strzelanie ja akurat byłem bliżej młyńskiej nie pod ubekią ale słychać było że biją serjami ludzie krzyczeli że zabili kogoś że dziecko że yyy no ciężko o tym mówić do dzisiaj

— a czołgi pan widział
czołgi przyszły później po południu wjechały od strony yyy bo te dywizje stały w biedrusku na ćwiczeniach to oni je ściągneli na nas na bezbronnych ludzi to ja nie zapomnę nigdy
